Hiobowe wieści dla firm budowlanych. Waloryzacji starych kontraktów nie będzie

WNP.PL (ICH) - 15-10-2018
Musimy zastanowić się co zrobić z kontraktami już realizowanymi po starych cenach, bo to jest największa bolączka –podkreśla Leszek Gołąbiecki, prezes Unibep.

Trwają prace nad wypracowaniem mechanizmów waloryzacji finansowej kontraktów budowlanych w związku ze zmianami cen materiałów w trakcie realizacji umów. - O ile mamy pomysły, co wprowadzić na przyszłość, czyli w tych kontraktach, które będziemy ogłaszać i które za kilka lat będą realizowane, o tyle te pomysły nie są do wprowadzenia na tych kontraktach, które kilka lat temu zostały zawarte. Głównie ze względu na zapisy kontraktowe, prawo zamówień publicznych i związane z tym finansowanie ze środków unijnych - stwierdził Jacek Gryga, zastępca generalnego dyrektora GDDKiA.

  • Stan infrastruktury najbardziej komunikacyjnie zapóźnionej Polski Wschodniej stopniowo poprawia się, ale ciągle jest wiele do zrobienia; kluczowe projekty realizowane w regionie to Via Carpatia, Rail Baltica i Wschodnia Magistrala Kolejowa.
  • Firmy budowlane wskazują, że ze względu na wzrost cen materiałów budowlanych oraz wyższe koszty pracy wielką bolączką sektora są kontrakty zawarte w przeszłości; część z nich okazuje się nierentowna.
  • GDDKiA wskazuje, że obecnie jest bardzo ograniczona możliwość zwiększenia kwot kontraktów, które zostały zawarte w przeszłości.
  • Bolączką budowlanki są ograniczenia w transporcie wynikające z modernizacji linii kolejowych; niektórzy eksperci oceniają, że mimo wszystko sytuacja jest stabilniejsza niż w okresie kryzysu z lat 2011-2012.

Stan infrastruktury drogowej i kolejowej Polski Wschodniej stopniowo poprawia się, ale ciągle jest wiele do zrobienia, bo ten region kraju długo i za długo był poważnie niedoinwestowany. Nawet kluczowa  dla transportu drogowego autostrada A2 nadal kończy się już na Warszawie i minie jeszcze sporo czasu, zanim zostanie w pełni zrealizowana. Niemniej z całą pewnością rząd widzi Polskę Wschodnią. 
Jacek Gryga- zastępca generalnego dyrektora GDDKiA (fot. PTWP)
- W zeszłym roku Rada Ministrów przygotowała nowy program budowy dróg krajowych i autostrad. Zaproponowała również wzrost limitu środków finansowych. Program, który został przejęty z poprzednich lat, miał zabezpieczenie finansowe w wysokości 107 mld zł. Rząd przyjął nowy program, w którym zwiększył ten limit środków do 135 mld zł i większość tych dodatkowych środków została przeznaczona na budowę drogi ekspresowej po stronie wschodniej, czyli Via Carpatia – wyjaśniał Jacek Gryga, zastępca generalnego dyrektora GDDKiA.

W Polsce Wschodniej inwestują też PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK). Firma w tym regionie prowadzi m.in. dwa duże liniowe projekty - Rail Baltica, która ma zapewnić efektywne połączenie kolejowe Europy i Polski z krajami bałtyckim oraz projekt Wschodnia Magistrala Kolejowa, którego realizacja ma zapewnić połączenie między stolicami pięciu województw Polski Wschodniej.
Tadeusz Sobotnik- dyrektor Biura Strategii PKP PLK ( fot. PTWP)
- W ramach tego przedsięwzięcia korzystamy przede wszystkim z programu operacyjnego Polska Wschodnia - kosztem około 2 mld zł realizujemy 8 projektów kolejowych. Do tego, aby w pełni zrealizować Wschodnią Magistralę Kolejową, dodajemy projekty finansowane z programu POiIŚ oraz środków budżetowych – wyjaśniał Tadeusz Sobotnik, dyrektor Biura Strategii PKP PLK.

Leszek Gołąbiecki, prezes zarządu Unibepu, stwierdził, że z jednej strony szeroki zakres inwestycji to powód do zadowolenia, ale ze względu na sytuację na rynku budowlanym infrastrukturalnym więcej jest obaw niż radości.

- To, co się wydarzyło w ciągu ostatnich 12 miesięcy na rynku firm budowlanych, to można powiedzieć, że to jest Armagedon. Nie spodziewaliśmy się, że będzie brakowało tylu pracowników, przez co jest wzrost płac sięgający 20-30 proc.- stwierdził Leszek Gołąbiecki.
Leszek Gołąbiecki- prezes zarządu Unibep (fot. PTWP)
Prezes Unibepu wskazał, że problemy z brakiem pracowników ma budownictwo w całej Polsce, ale rynek północno-wschodni jest zarazem wydrenowany z podwykonawców na budowy m.in. kolejowe. Zwrócił też uwagę na wzrost cen w przetargach.

- Oprócz tego branża budowlana, szczególnie w infrastrukturze, gdzie są zamówienia publiczne, ma trudny orzech do zgryzienia, żeby skończyć kontrakty podpisane rok temu. Niestety, te ceny, które były rok temu, są obecnie nieadekwatne do rzeczywistości- wyjaśniał Leszek Gołąbiecki.

Wskazywał też, że sytuacja jest taka, iż generalni wykonawcy, aby wywiązać się z terminów, muszą gromadzić materiały budowlane na zapas, a to poważne nakłady, które są odzyskiwane dopiero po wielu miesiącach.
Cezary Łysenko- zarządzający kontraktami w Polsce Wschodniej, Budimex (fot. PTWP)
- Potwierdzam w 100 proc. to, co powiedział mój przedmówca - sytuacja na rynku budowlanym, głównie infrastrukturalnym, na którym pracuję jest w tej chwili, dramatyczna. Borykając się z problemem pozyskania podwykonawców na samym terenie woj. wschodnich – podlaskie, lubelskie, zatrudniliśmy wielu pracowników, którymi dowodzimy własnymi siłami, co pozwala skończyć niektóre projekty, które pozyskaliśmy w latach 2016-2017 - informował Cezary Łysenko z Budimeksu, zarządzający kontraktami w Polsce Wschodniej.

- Kontrakty, które ekonomicznie miały być powyżej zera, niestety w tej chwili są albo na tzw. czerwonym zerze albo zdecydowanie poniżej. Mimo że do tej pory nam się to nie zdarzyło, to w tym roku odmówiliśmy podpisania kilku kontraktów – podkreślił Cezary Łysenko, wyjaśniając, że po prostu okazywały się nierentowne.

Dyrektor Jacek Gryga wskazał, że kłopoty branży są znane i w związku z tym w 2016 roku minister infrastruktury powołał tzw. radę ekspertów, w skład której wchodzą przedstawiciele zamawiających i wykonawców i w ramach której został określony podział ryzyk między strony.

- Wykonawcy mogą nam postawić zarzut, że trochę wykorzystujemy naszą dominującą pozycję i to wpędza ich w kłopoty. Staramy się w miarę możliwości, m.in. w wyniku rozmów rady ekspertów, zmniejszyć skutki takiej naszej pozycji. W tej chwili właściwie obligatoryjnie w przypadkach naszych kontraktów już wypłacamy zaliczki 10 proc. przed rozpoczęciem robót (…) Żeby zneutralizować kłopot, jakim jest wcześniejsze gromadzenie materiałów, wprowadziliśmy opcję, że można w dużej części zapłacić za materiały, które już zostały dostarczone na budowę, mimo że jeszcze nie zostały wykorzystane – informował Jacek Gryga.

Dyrektor Jacek Gryga przyznał, że do tej pory w kontraktach nie do końca dobrze zostały określone warunki rewaloryzacji finansowej w związku ze zmianą cen w trakcie realizacji kontraktów.

- W tej chwili jest bardzo ograniczona możliwość zwiększenia kwot kontraktów, rewaloryzacje są bardzo ograniczone (…) Pewien margines na zwiększenie kosztów mamy. Z tym że to są dopłaty za rzeczy niespodziewane. (…) Pracujemy nad waloryzacją. Prace nie są łatwe. Prowadzone są w tej chwili pod kierownictwem ministra infrastruktury, bo to nie dotyczy tylko naszych kontraktów drogowych. Dotyczy również kontraktów kolejowych, gazowych sieci przesyłowych – wyjaśniał Jacek Gryga.

- Jest trudno gdy chodzi o te kontrakty, które już został zawarte. O ile mamy pomysły, co wprowadzić na przyszłość, czyli w tych kontraktach, które będziemy ogłaszać i które za kilka lat będą realizowane, o tyle te pomysły nie są do wprowadzenia na tych kontraktach, które kilka lat temu zostały zawarte. Głównie ze względu na zapisy kontraktowe, prawo zamówień publicznych i związane z tym finansowanie ze środków unijnych. Średnio około połowa naszych inwestycji to jest dofinansowanie z UE, która bardzo uważnie przygląda nam się, czy postępujemy zgodnie z prawem zamówień publicznych. Jeżeli nie było, a nie było, szerokich możliwości podnoszenia wynagrodzenia w trakcie realizacji kontraktów, to gdybyśmy teraz to wprowadzili, to istnieje duże ryzyko, że musielibyśmy unijne środki zwracać. Na to nie możemy sobie pozwolić – wskazywał Jacek Gryga.
Mateusz Walewski- główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego (fot. PTWP)
Mateusz Walewski, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego, ocenił, że patrząc z zewnątrz sytuacja na rynku budowlanym wygląda mimo wszystko na bardziej stabilną niż 8 lat temu, kiedy w okresie ówczesnego boomu inwestycyjne wiele firm budowlanych zbankrutowało.

- Muszę powiedzieć, że teraz stopień świadomości branży budowlanej, a podejrzewam, że i GDDKiA, jest zacznie wyższy niż był 7-8 lat temu, w latach 2011-2012, kiedy mieliśmy do czynienia z wyścigiem przetargów po najniższej cenie. Teraz zdarza się, że firmy nie podpisują kontraktów, a wtedy podpisywały i bankrutowały – stwierdził Mateusz Walewski.

- W związku z tym wydaje mi się, że sytuacja, która jest teraz, jest znacznie lepsza niż była w poprzednim cyklu, a mówię o cyklu, bo w tej chwili budujemy infrastrukturę w cyklu napływu pieniędzy unijnych. Takie górki są naturalne i musimy sobie jakoś z nimi radzić. Wydaje mi się patrząc z zewnątrz na to, co się dzieje na rynku budowlanym, że mimo tego, iż nie uda się pewnie wybudować wszystkiego tak tanio, jakbyśmy chcieli, i tyle, ile byśmy chcieli, to i tak jest stabilniej niż było 8 lat temu – ocenił Mateusz Walewski.

Główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego wskazał, że bank stara się zapewnić finansowanie inwestycji drogowych, na przykład emitując na rynku europejskim obligacje na Krajowy Fundusz Drogowy.

- Wyemitowaliśmy obligacje na 1 mld euro z dość dużym sukcesem. Udało nam się całkiem dobrze inwestorom zagranicznym je sprzedać. Z naszej strony robimy, co możemy, żeby były polskie pieniądze, a nie tylko unijne na budowę dróg – zapewnił Mateusz Walewski, wskazując, że kierunek, w którym należy zmierzać, to prywatne finansowanie inwestycji infrastrukturalnych.
Czesław Warsewicz -prezes zarządu PKP Cargo (fot. PTWP)
Sytuacja na rynku budowlanym wywiera też oczywiście wpływ na rynek przewozów towarowych. W związku z sygnałami od wykonawców, że pojawiają się kłopoty z wagonami do przewozu kruszyw, Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, zapewnił, że liczba wagonów do wywozu kruszyw jest wystarczająca, ale jak wskazał, czasami jest tak, że problem z wywozem związany jest z drożnością kopalń i załadunkiem.

- Dzisiaj mamy taką sytuacje, że mamy wagony, które czekają na kruszywa, i były takie sytuacje, że stały i nie było potrzeby załadowania. W tym roku przewozimy dwa razy więcej kruszyw niż dwa lata temu przewoziliśmy - poinformował Czesław Warsewicz.

- Faktem jest, że realizując złożony program inwestycyjny, obejmujący dużą część naszej infrastruktury kolejowej, niestety ograniczamy też w pewien sposób zdolności przewozowe w czasie wykonywania naszych projektów inwestycyjnych. Na nielicznych projektach organizujemy procesy budowlane w oparciu o całkowite zamknięcie linii. Generalnie co do zasady prowadzimy prace modernizacyjne, utrzymując przejezdność linii i akceptowalną przepustowość. Niemniej niewątpliwie wprowadza to nowe problemy, jeśli chodzi o transport, w tym przypadku transport kruszyw - stwierdził Tadeusz Sobotnik.

Zdaniem prezesa Unibepu, warto, żeby także inni zamawiający publicznie wprowadzali takie rozwiązania jak GDDKiA, czyli zaliczki, płatności za składowane materiały budowlane i krótkie terminy płatności zamiast na przykład fakturowania raz na trzy miesiące.

- To spowoduje, że ceny w przetargach nie będą tak wysokie. Musimy też zastanowić się, co zrobić z kontraktami już realizowanymi po starych cenach, bo to jest największa bolączka – ocenił Leszek Gołąbiecki.

W materiale zostały wykorzystane informacje i opinie przedstawione podczas debaty "Drogi nowych możliwości. Teraz infrastruktura" przeprowadzonej w ramach V Wschodniego Kongresu Gospodarczego. 

Nowa Polityka Prywatności i klauzule informacyjne

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP ON-LINE Sp. z o.o.