„Sektor": Polska Wschodnia ucierpi najbardziej, jeśli Bruksela zlikwiduje politykę spójności

Adam Sierak, Zbigniew Konarski - 13-10-2017

Innowacyjność i infrastruktura - te słowa samorządowcy i przedsiębiorcy z tzw. Polski Wschodniej powtarzają jak mantrę. Problem w tym, że większość rozwoju województw  podlaskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego, lubelskiego i podkarpackiego to proces za pieniądze z funduszy unijnych, których przyszłość w obecnym kształcie - po Brexicie, być może także wskutek napiętych stosunków między Warszawą a Brukselą - jest zagrożona. Mazowsze, Wielkopolska, Pomorze, Śląsk nie ucierpią tak bardzo wskutek likwidacji polityki spójności, najbardziej zaboli to najbiedniejszą Polskę Wschodnią. Czy jednak rzeczywiście do tego dojdzie, co na to specjaliści z Brukseli, PARP, samorządowcy i przedsiębiorcy? M.in. o tym w najnowszym "Sektorze", nowym programie gospodarczym dziennikarzy WNP.PL.


Faktem jest, że od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej województwa Polski Wschodniej, dzięki płynącym z Brukseli unijnym funduszom, wykonały ogromny skok rozwojowy, zmniejszając dystans dzielący je od pozostałych regionów kraju. Na próbę zrównania się z nimi wciąż jednak potrzebują jeszcze więcej czasu i pieniędzy. Stąd też tyle obaw wywołują tam pojawiające się coraz częściej sygnały o możliwym ograniczeniu skali, czy wręcz wycofaniu się przez UE z kontynuowania polityki spójności po zakończeniu obecnego budżetu Wspólnoty.

O ile dla unijnych urzędników Brexit i związane z nim skurczenie się budżetu Unii, a także nowe wyzwania, przed jakimi staje Wspólnota, są wystarczającym powodem do takich rozważań, to w Polsce Wschodniej o takim scenariuszu nikt nie chce słyszeć. I trudno się temu dziwić.

Więcej o problemie i obawach o przyszłość w województwach podlaskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, lubelskim i podkarpackim w "Sektorze" najnowszym programie gospodarczym dziennikarzy WNP.PL, który zrealizowaliśmy podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku.

Aplikacja IV Wschodniego Kongresu Gospodarczego