Inwestycje, Białoruś: W tym kraju nie ma konkurencji, to raj dla polskich firm

wnp.pl (Bartosz Dyląg) - 24-10-2017
Zakład produkcyjny Taifun w Grodnie należący do Grupy Atlas. Fot. atlas.com.pl

Bliska geograficznie i kulturowo Białoruś może być dla polskich inwestorów świetnym miejscem do ekspansji i współpracy. To stabilna platforma wychylona na Wschód i potencjał do wykorzystania. Brakuje jednak rzetelnej informacji, na relacjach ciążą stereotypy, we wzajemnych inwestycjach nie ma równowagi.

• Białoruś to ziemia obiecana dla polskich firm. Obowiązują wolnorynkowe zasady. Inwestycje realizowane są szybko. Administracja szeroko otwiera drzwi inwestorom.
• Solidność partnerów i uporządkowana rzeczywistość oraz brak wad typowych dla krajów byłego ZSRR. To się powinno podobać biznesowi.
• W ostatnich latach klimat dla inwestorów zagranicznych poprawia się - podkreślali uczestnicy Wschodniego Kongresu Gospodarczego. Główna bariera to niedostatek informacji i nie najlepszy wizerunek kraju.


Według oficjalnych danych w Białorusi zarejestrowanych jest około 500 przedsiębiorstw polskich lub z polskim kapitałem, aktywnie funkcjonuje około 380 z nich.

Prezes Grupy Atlas Henryk Siodmok podkreśla, że jest "fanem Białorusi", nie tylko ze względu na trwające osiem lat inwestycje spółki, sięgające 100 mln zł, ale także z racji historycznych. Wspólnie z Białorusią tworzyliśmy jedno państwo przez 200 lat i kulturowe związki nie zanikły. Jednak Polacy mało wiedzą o Białorusinach - w tej dziedzinie sporo jest zrobienia.

Prezes Grupy Atlas Henryk Siodmok. Fot. PTWP

- Dla mnie Białoruś jest ziemią obiecaną. To jest kraj fantastycznie zorganizowany i uporządkowany, w zasadzie nie ma tam szarej strefy, jak na Ukrainie czy w Rosji - zaznacza Henryk Siodmok. - Państwowe wsparcie inwestycji i przedsiębiorczości, orientacja probiznesowa tamtejszej administracji są wprost fenomenalne - dodaje.

Prezes Grupy Atlas przypomina, że w rankingu Doing Business Banku Światowego z 2012 roku w kategorii "łatwość założenia firmy" Białoruś była na 8. miejscu, Polska na... 67.

- Mówimy odpowiednim ludziom, jakie są nasze potrzeby i reakcja jest natychmiastowa. Inwestycje realizowane są błyskawicznie. Budowę rozpoczyna się, uzyskując warunki zabudowy, nie czeka się na pozwolenie budowlane - mówi Siodmok.

Białoruś dla polskich firm to rynek, przynajmniej na razie, praktycznie bez konkurencji. Wbrew przekonaniom, że to biedny kraj i dyktatura, jest tam, jak przekonywał Siodmok, bardzo dużo wolnego rynku.

- To kraj superczysty, superuporządkowany - zachwyca się szef Grupy Atlas. W  jego opinii, elementem polskiej racji stanu jest zbliżenie z Białorusią. Jednak Białorusini muszą poprawić swój zewnętrzny wizerunek - wbrew tym, którzy utrwalają negatywny stereotyp.

Bardzo dobre doświadczenia z Białorusi ma także Marek Siergiej, prezes Promotechu. Zachęca wszystkich do robienia tam interesów. Białoruś  to jego zdaniem przyszłościowy, solidny i uczciwy partner.

Marek Siergiej, prezes Promotechu. Fot. PTWP

- Traktujemy inwestycje na Białorusi bardzo emocjonalnie. Krok po kroku budujemy wzajemnie relacje i to się nam opłaca. Ludzie są uczciwi, płacą na czas, nie ma krętactwa, które spotykane jest w krajach byłego ZSRR, nie ma szarej strefy - uważa Siergiej.

Dla Promotechu Białoruś jest platformą eksportową na wszystkie kraje byłego Związku Radzieckiego (poza bałtyckimi). - Nasze produkty sprzedajmy tam pod polskim, ale i białoruskim brandem. Jest to istotne, bo czasami w rosyjskim przemyśle militarnym polskie produkty nie są akceptowane - wyjaśnia.

Istotne jest także to, że na Białorusi panuje pozytywny klimat do współpracy. Nie ma problemów wizowych.

Anatol Wielikin, prezes Zrzeszenia Polskiego Biznesu w Białorusi, dyrektor generalny JC Bel-Plast International, podkreśla, że spośród przedsiębiorstw z polskim kapitałem najaktywniej działają m.in. kupiona w 2009 roku przez Atlas firma Tajfun, Śnieżka, Inco Food, Alfa Bank, Trasko-Inwest czy Decora.

Anatol Wielikin, prezes Zrzeszenia Polskiego Biznesu w Białorusi, dyrektor generalny, JC Bel-Plast International. Fot. PTWP

Wielikin dodaje, że w ostatnich wiele mówiło się o tym, że biznesowe relacje polsko-białoruskie nie są zbyt korzystne. - Na szczęście to zmieniło. Pojawiło się wiele osób, które w relacje polsko-białoruskie wkładają serce i duszę. Mamy dziś współpracę i wzajemne odwiedziny delegacji, przedstawicieli i przedsiębiorców z obu krajów. To początek bardzo dobrej drogi - mówi Anatol Wielikin.

Jego zdaniem, do rozwoju biznesu w obu krajach przyczyniają się takie spotkania jak Wschodni Kongres Gospodarczy.

Prezes Zrzeszenia Polskiego Biznesu na Białorusi podkreśla, że w rozwoju tych relacji pomaga działalność zespołu parlamentarnego ds. współpracy polsko-białoruskiej w polskim Sejmie.

Valery Labun Boleslavovich, dyrektor generalny Izby Przemysłowo-Handlowej w Brześciu, podkreśla, że w ostatnich latach wiele zmieniło się w otoczeniu biznesowym na Białorusi – ułatwiono prowadzenie biznesu zagranicznym przedsiębiorcom. Ostatnio specjalnym aktem prawnym otwarto dla przedsiębiorców zagranicznych małe i średnie miasta.

Valery Labun Boleslavovich, dyrektor generalny Izby Przemysłowo-Handlowej w Brześciu. Fot. PTWP

- W miejscowościach tego typu stworzono bardzo dobre warunki do działania zagranicznych przedsiębiorstw, zarówno w trakcie rejestracji działalności, jak i późniejszego funkcjonowania – podkreśla Boleslavovich.

Zachętą dla inwestorów są białoruskie specjalne strefy ekonomiczne. – Każdy obwód  (województwo – dop. red.) ma taką strefę, największa działa w Brześciu – zwraca uwagę dyrektor Izby Przemysłowo-Handlowej w Brześciu.

Jego zdaniem w polskich inwestycjach na Białorusi pomaga bliskość kulturowa, podobny język i mentalność. - To Polska, a nie Chiny, są najbliższym sąsiadem Białorusi – podkreśla Boleslavovich.

Mechislav Kostsiuk, dyrektor generalny Grodzieńskiego Oddziału Białoruskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, podkreśla, że biznesmeni z Polski nie mają obaw przed robieniem interesów w obwodzie grodzieńskim.

Mechislav Kostsiuk, dyrektor generalny Grodzieńskiego Oddziału Białoruskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Fot. PTWP

Wobec trudności ekonomicznych występujących na całym świecie, Białoruś może być dla polskich inwestorów bardzo dobrą alternatywą. Chodzi o dogodne warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Władze Białorusi robią dużo, by upraszczać procedury i ułatwiać rozwój inwestycji zagranicznych.

- Wszystkich zapraszam, by przyjechali do Grodna, gdzie znajdą wspaniałe warunki do inwestowania – podkreśla Kostsiuk.

Dariusz Mejszutowicz, dyrektor zespołu relacji z klientem w Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, zwraca uwagę, że na głównym, najbardziej prestiżowym rynku GPW notowane są dwie spółki z korzeniami na Białorusi: dystrybutor IT Asbis oraz producent damskiej odzieży Silvana Fashion. Obie spółki radzą sobie poprawnie. - Silvana Fashion urosła w ciągu trzech lat o 100 proc., Asbis o 10 proc.

Dariusz Mejszutowicz, dyrektor zespołu relacji z klientem w Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. PTWP

- Co ważne dla inwestorów, obie spółki poradziły sobie z obecnością na warszawskiej giełdzie i obie wywiązują się z obowiązków informacyjnych - podkreśla Dariusz Mejszutowicz i dodaje, że GPW jako największa giełda w regionie jest otwarta na nowe spółki, szczególnie pochodzące z sąsiednich krajów.

GPW wspólnie z Polsko-Białoruską Izbą Handlową i Instytutem Biznesu i Zarządzania w Mińsku od początku roku prowadzi program szkoleniowy „Centrum IPO”, dedykowany przedsiębiorcom białoruskim.

- Chcemy im pokazać, że rozwój możliwy jest nie tylko dzięki kredytowi bankowemu, ale i rynkowi kapitałowemu, dzięki emisji akcji czy obligacji - wyjaśnia przedstawiciel warszawskiego parkietu. - Liczymy, że w przyszłości będziemy mieć więcej spółek z Białorusi. Być może w przyszłym roku na naszą giełdę zawita kolejna białoruska spółka z branży IT - dodaje.

Sergey Tkachenko, naczelnik administracji Wolnej Strefy Ekonomicznej GrodnoInvest, podkreśla, że jesteśmy sąsiadami, Polaków i Białorusinów łączy wspólna historia, ale nie zawsze do końca się rozumiemy.

Sergey Tkachenko, naczelnik administracji Wolnej Strefy Ekonomicznej GrodnoInvest. Fot. PTWP

- Przedstawiciele polskiego biznesu poprosili mnie kiedyś o jedną rzecz: przekazujmy o sobie obiektywne informacje. Problemem jest bowiem ich niedostatek. Tylko tak wykorzystamy potencjał drzemiący we współpracy polsko-białoruskiej - uważa Sergey Tkachenko.

Jego zdaniem białoruska strona znajdzie rolę i miejsce dla zagranicznych, w tym polskich inwestorów - z korzyścią dla białoruskich regionów.

Vladimir V. Apanasovich z Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego w Mińsku jest zdania, że w warunkach silnych wpływów gospodarczych i politycznych Rosji, Polska i Białoruś mogą temu przeciwdziałać dzięki zbudowaniu na bazie rynków polskiego i białoruskiego centrum, które będzie miało realny wpływ na gospodarkę naszej części Europy. Szczególnie ważne w tym kontekście jest wyłonienie takich specjalności, które generują zyski na rynkach międzynarodowych.
Vladimir V. Apanasovich z Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego w Mińsku. Fot. PTWP

Apanasovich zwrócił uwagę na problemy w relacjach białorusko-polskich. Jego zdaniem dużo mówimy o obecności i roli polskiego kapitału na Białorusi. Mało kto zadaje jednak pytanie, dlaczego białoruskich firm w Polsce jest zdecydowanie mniej niż polskich na Białorusi.

Tekst powstał na podstawie sesji "Polska-Białoruś, spotkania gospodarcze", która odbyła się podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego 2017 w Białymstoku.

Nowa Polityka Prywatności i klauzule informacyjne

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP ON-LINE Sp. z o.o.